Kim jest uposażony
Uposażony to osoba, której ubezpieczyciel wypłaci pieniądze po śmierci ubezpieczonego. Wpisuje się ją do polisy z imienia i nazwiska. Jeśli uposażonych jest kilku, przy każdym podaje się, ile procent ma dostać.
To czwarta osoba w umowie ubezpieczenia na życie. Pozostałe trzy to ubezpieczyciel, ubezpieczający (ten, kto płaci składkę) i ubezpieczony (ten, kogo dotyczy ochrona).
Uposażony nie musi nic podpisywać. Nie musi nawet wiedzieć, że ktoś go wpisał do polisy.
Wypłata poza spadkiem
Tu kryje się cała siła uposażenia. Pieniądze z polisy omijają sprawę spadkową. W praktyce różnica wygląda tak:
| Zagadnienie | Spadek | Polisa · uposażony |
|---|---|---|
| Czas wypłaty | Miesiące, czasem lata | Dni albo tygodnie |
| Podatek | Możliwy poza najbliższą rodziną | Brak |
| Długi zmarłego | Obciążają spadek | Nie obciążają wypłaty |
| Formalności | Sąd albo notariusz | Wniosek i akt zgonu |
Dla rodziny w kryzysie liczy się właśnie ten moment. Pieniądze z polisy są wtedy, gdy trzeba zapłacić za pogrzeb i za bieżące życie, a nie po zakończeniu spraw w sądzie.
Jak wskazać uposażonego
Uposażonych wpisuje się przy podpisywaniu umowy. Zmienia się ich jednym oświadczeniem: na papierze albo przez internet u ubezpieczyciela. Nie kosztuje to nic i nie wymaga niczyjej zgody.
Przy kilku osobach podaje się udziały w procentach. Muszą się zsumować do stu.
Wpis trzeba przeglądać po każdej zmianie w życiu: po ślubie, po rozwodzie, po narodzinach dziecka. Nieaktualny uposażony to najczęstszy powód, dla którego pieniądze trafiają do niewłaściwej osoby. Ubezpieczyciel wypłaca temu, kto jest wpisany w polisie, i nie sprawdza, czy to nadal ma sens.
Co, jeśli nikt nie jest wskazany
Pieniądze nie przepadają. Trafiają do rodziny w sztywnej kolejności zapisanej w OWU, a nie do osoby, którą ubezpieczony miał na myśli. Zwykle wygląda to tak:
| Zagadnienie | Kto dziedziczy świadczenie |
|---|---|
| Najpierw | Małżonek |
| Potem | Dzieci, w równych częściach |
| Dalej | Rodzice |
| Na końcu | Dalsza rodzina i spadkobiercy |
Ta droga jest wolniejsza, bo ubezpieczyciel musi najpierw ustalić, komu się należy. Bywa też sprzeczna z intencją zmarłego. Najczęstszy przypadek: partner, z którym ktoś żył dwadzieścia lat bez ślubu, nie dostaje nic, bo nie ma go na liście.
Imienny wpis to jedyny sposób, żeby naprawdę zdecydować, do kogo trafi suma ubezpieczenia. Zajmuje kilka minut przy podpisywaniu umowy.
Najczęstsze pytania
Co się stanie, jeśli nikt nie zostanie wskazany?
Czy uposażonym może być osoba spoza rodziny?
Czy świadczenie dla uposażonego wchodzi do spadku?
Bibliografia
- Kodeks cywilny, art. 831–834
- Ustawa o podatku od spadków i darowizn