W tej pracy wygląda to inaczej
Na każde 100 zł z pensji pracodawca i budżet dokładają około 95 zł.
Rezygnacja oznacza odmowę przyjęcia tej dopłaty, a nie oszczędność.
Na co uważać
- Rezygnacja bywa odruchem przy pierwszej wypłacie po zmianie pracy, zanim ktokolwiek policzy, ile w ten sposób odpada.
- Wypłata przed sześćdziesiątym rokiem życia oznacza utratę dopłat z budżetu i zwrot części wpłat pracodawcy.
- Rachunki z poprzednich miejsc pracy bywają zapomniane. Pieniądze leżą, ale nikt nimi nie zarządza.
Co działa na plus
- Wpłata pracodawcy to część wynagrodzenia dostępna wyłącznie wtedy, gdy pracownik sam też wpłaca. Nie da się jej wziąć w gotówce.
- Zapis odnawia się co kilka lat automatycznie. Kto raz zrezygnował bez zastanowienia, dostaje kolejną szansę.
- Pieniądze są prywatne i podlegają dziedziczeniu. To nie jest druga wersja ZUS.
- PPK, IKE i IKZE można mieć naraz. Limity się nie wykluczają.
Co zrobić
- Sprawdzić na pasku wypłaty, ile dokłada pracodawca.
- Zostawić program włączony, chyba że istnieje konkretny powód przeciwny.
- Sprawdzić, gdzie leżą rachunki z poprzednich miejsc pracy.
- Po wyczerpaniu PPK rozważyć IKZE jako kolejny krok.
W tej pracy wygląda to inaczej
Etat dostaje wpłatę pracodawcy i dopłatę roczną z budżetu. Działalność nie dostaje nic.
To, co etatowcowi dokłada ktoś inny, tutaj trzeba wyłożyć z własnego dochodu.
Na co uważać
- Brak pracodawcy oznacza brak dopłaty do odkładania. Cała kwota pochodzi z jednej kieszeni.
- Nie ma automatycznego zapisu ani ponawianego co kilka lat przypomnienia. Odkładanie zaczyna się tylko wtedy, gdy ktoś sam podejmie decyzję.
- Składki na własnej działalności bywają liczone od niskiej podstawy. Emerytura z ZUS będzie odpowiednio niska, niezależnie od dochodu firmy.
Co działa na plus
- To, czego nie daje PPK, odtwarza się na IKE i IKZE. Na działalności limit IKZE jest wyższy niż dla zatrudnionych, więc przestrzeń jest większa.
- Nikt nie narzuca tu wysokości wpłaty. Można odkładać więcej, niż wynosiłyby wpłaty w PPK, jeśli tylko powstanie stały mechanizm.
- Praca na etacie i na działalności bywa łączona. W okresach etatowych PPK działa normalnie i warto go wtedy nie wyłączać.
Co zrobić
- Sprawdzić, czy któraś z równoległych umów daje dostęp do PPK.
- Jeśli nie, otworzyć IKZE i wykorzystać wyższy limit dla działalności.
- Ustalić stałą kwotę i zlecić przelew, zamiast decydować co miesiąc.
- Policzyć, ile trzeba odkładać, żeby odtworzyć dopłaty, które dostaje etat.
W tej pracy wygląda to inaczej
Etat dostaje wpłatę pracodawcy i dopłatę z budżetu. Kontrakt nie dostaje nic.
Wyższa stawka na kontrakcie musi pokryć także to, co znika razem z etatem.
Na co uważać
- Porównując etat z kontraktem łatwo policzyć samą stawkę. Wpłata pracodawcy do PPK jest częścią wynagrodzenia, której na kontrakcie nie ma.
- Brak automatycznego zapisu oznacza, że bez własnej decyzji nie odkłada się nic. Nikt tu o tym nie przypomni.
- Rachunki z wcześniejszych etatów bywają zapomniane. Pieniądze leżą, ale nikt nimi nie zarządza.
Co działa na plus
- W okresach etatowych PPK działa normalnie i nie wymaga wysiłku. Zostawienie go włączonego jest tu najprostszą możliwą decyzją.
- To, czego nie daje PPK, odtwarza się na IKE i IKZE. Na kontrakcie limit IKZE jest wyższy niż dla zatrudnionych.
- Środki z kilku rachunków można przenieść w jedno miejsce.
Co zrobić
- Przy porównywaniu etatu z kontraktem doliczyć wpłatę pracodawcy do PPK.
- W okresie etatowym zostawić program włączony.
- Na kontrakcie otworzyć IKZE i wykorzystać wyższy limit.
- Sprawdzić, gdzie leżą rachunki z poprzednich miejsc pracy.
W tej pracy wygląda to inaczej
Etat dostaje wpłatę pracodawcy i dopłatę roczną z budżetu; kontrakt nie.
Kontraktowiec musi z własnego dochodu odtworzyć to, co etatowiec dostaje w dopłatach.
Na co uważać
- Praca na kontrakcie zwykle nie daje dostępu do PPK, więc znika dopłata pracodawcy i dopłata roczna z budżetu.
- Brak automatu oznacza, że bez własnej decyzji nie odkłada się nic. Łatwo odłożyć to „na później" przez całą karierę.
- Wyższy dochód nie zastępuje regularności. Bez stałego mechanizmu nawet duży przychód rozchodzi się na bieżąco.
Co działa na plus
- Czego nie daje PPK, kontraktowiec odtwarza na IKE i IKZE, z ulgą podatkową, której PPK przy podatku liniowym nie ma.
- Wysoki dochód pozwala odkładać więcej, niż wynosiłyby wpłaty PPK, jeśli tylko powstanie stały mechanizm.
- Etat medyczny z PPK i kontrakt z własnym kontem można łączyć w różnych fazach kariery. Liczy się, żeby nie było przerwy.
Co zrobić
- Sprawdzić, czy obecna forma pracy w ogóle daje dostęp do PPK.
- Jeśli nie, ustawić własną wpłatę na IKE lub IKZE jako odpowiednik.
- Policzyć, ile miesięcznie odtwarza dopłaty, które dostaje etat.
- Zamienić decyzję co miesiąc na stałe zlecenie, czyli odkładanie z automatu.
W tej pracy wygląda to inaczej
Etat dostaje wpłatę pracodawcy i dopłatę roczną z budżetu. Gospodarstwo nie dostaje nic.
Rolnik musi odłożyć z własnego dochodu tyle, ile etatowcowi dokłada ktoś inny.
Na co uważać
- Brak pracodawcy oznacza brak wpłaty pracodawcy i brak dopłat rocznych. Nikt tu nie dokłada do odkładania.
- Nie ma automatycznego zapisu, więc bez własnej decyzji nie odkłada się nic. Łatwo przesuwać to z roku na rok przez całe życie zawodowe.
- Emerytura z KRUS jest niska i liczy się od lat ubezpieczenia, a nie od tego, ile gospodarstwo zarabia. Sam staż nie zbuduje kapitału.
Co działa na plus
- To, czego nie daje PPK, można odtworzyć na IKE albo IKZE. Te konta są otwarte dla każdego, także dla osób ubezpieczonych w KRUS.
- Dochód z gospodarstwa spływa nierówno, ale po dobrym sezonie łatwiej wpłacić większą kwotę naraz niż odkładać co miesiąc.
- Roczny limit wpłat jest ten sam co dla etatu. Kto zaczyna wcześnie, ma tę samą przestrzeń, a więcej lat na jej wykorzystanie.
Co zrobić
- Sprawdzić, czy praca poza gospodarstwem daje gdzieś dostęp do PPK.
- Jeśli nie, otworzyć IKE lub IKZE jako własny odpowiednik.
- Ustalić kwotę roczną, a nie miesięczną. Dochód rolnika jest sezonowy.
- Wpłacać po żniwach albo po sprzedaży, gdy pieniądze są na koncie.
W tej pracy wygląda to inaczej
Na etacie pracodawca dokłada do wpłaty. Na swoim nie dokłada nikt.
Odkładanie z automatu kończy się dokładnie w dniu zmiany umowy.
Na co uważać
- Po przejściu na własną działalność znika i wpłata pracodawcy, i dopłata roczna z budżetu. Zostaje sama decyzja właściciela.
- Rezygnacja złożona w jednym miejscu pracy nie przenosi się na kolejne, ale i zapis nie jest wieczny. Łatwo stracić rachubę.
- Przerwa w odkładaniu jest w tej branży najczęściej niezauważona, bo zbiega się ze zmianą, która i tak zajmuje uwagę.
Co działa na plus
- W okresach etatowych PPK działa normalnie. Zostawienie go włączonego nie wymaga żadnego wysiłku, a dopłata pracodawcy jest realna.
- To, czego nie daje PPK na własnej działalności, odtwarza się na IKE i IKZE. Limit IKZE jest tam wyższy niż dla zatrudnionych.
- Rachunki z kilku miejsc pracy można prowadzić obok siebie albo przenieść w jedno miejsce. Pieniądze nie przepadają przy zmianie pracy.
Co zrobić
- Sprawdzić, czy obecna forma pracy daje dostęp do PPK.
- W okresie etatowym zostawić program włączony.
- Po przejściu na swoje otworzyć IKZE jako odpowiednik.
- Raz w roku sprawdzić, gdzie leżą rachunki z poprzednich miejsc pracy.
Co to jest PPK
PPK to oszczędzanie z dopłatami. Część pensji idzie na prywatny rachunek pracownika, a pracodawca i państwo dokładają do tego swoje pieniądze.
Każdy pracownik między 18. a 55. rokiem życia jest zapisywany automatycznie. Osoby starsze, do 70. roku życia, mogą dołączyć same, składając wniosek.
Pieniędzmi obraca instytucja finansowa wybrana przez pracodawcę. Wkłada je w tak zwany fundusz zdefiniowanej daty. To znaczy tyle: im bliżej emerytury, tym ostrożniej inwestuje.
Te pieniądze są prywatne. Podlegają dziedziczeniu i nikt nie może ich przejąć.
Skąd biorą się pieniądze
To jest najważniejsza rzecz w całym PPK. Na każde 100 zł od pracownika ktoś inny dokłada około 95 zł. Poniżej przykład dla pensji 5 000 zł brutto. Tyle wpada na rachunek co miesiąc.
Innymi słowy: z kieszeni pracownika wychodzi 100 zł, a na rachunku ląduje 195 zł. I to zanim cokolwiek zarobi na inwestycji.
Dlatego rezygnacja z PPK oznacza w praktyce odmowę przyjęcia części własnego wynagrodzenia.
Tyle rocznie dokłada pracodawca i państwo, jeśli Ty wpłacasz swoje 2%. Z Twojej kieszeni nie wychodzi ani złotówka z tej kwoty.
Kiedy i jak wypłacić
Najlepiej wypłacać po 60. roku życia. Wtedy 25 procent pieniędzy przychodzi od razu, a reszta w co najmniej 120 miesięcznych ratach. Nie ma wtedy podatku Belki ani żadnych potrąceń.
Wypłacić można też wcześniej, w każdej chwili. To się jednak nie opłaca. Przepadają dopłaty od państwa. Trzeba oddać 30 procent wpłat pracodawcy, które trafiają na konto w ZUS. Do tego dochodzi podatek od zysków.
Są dwa wyjątki bez potrąceń. Pierwszy to poważna choroba, wtedy można wyjąć do 25 procent. Drugi to wkład własny do kredytu mieszkaniowego przed 45. rokiem życia, wtedy nawet całość, ale trzeba te pieniądze potem oddać.
Co z tego wyrasta przez lata
Pojedyncza wpłata wygląda skromnie. Dopłaty i doliczane zyski sumują się jednak przez lata w konkretny kapitał. Poniżej wyliczenie dla Twojej pensji, przy wpłacie 2 procent i dopłatach opisanych wyżej.
Wyliczenie poglądowe. Realny wynik zależy od funduszu i przebiegu kariery.
Napędza to procent składany, który pracuje na pieniądzach w dużej części dołożonych przez kogoś innego. PPK to najprostszy start w trzecim filarze. Następnym krokiem bywają IKE i IKZE z własnymi limitami i ulgami.
Najczęstsze pytania
Czy mogę zrezygnować z PPK?
Co się stanie z PPK, gdy zmienię pracę?
Czy pieniądze w PPK są moje?
Bibliografia
- Ustawa z dnia 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych
- mojeppk.pl (oficjalny portal PPK)