W tej pracy wygląda to inaczej
Świadczenie odpowiada podstawie, a nie temu, co firma przynosi co miesiąc.
Im lepiej idzie firmie, tym niższa stopa zastąpienia i większa luka.
Na co uważać
- Wysoki dochód nie podnosi świadczenia, jeśli składka liczy się od minimum. Te dwie liczby nie są ze sobą związane.
- Poziom życia rośnie razem z firmą. Spadek do świadczenia z ZUS jest wtedy tym większy, im lepsze były ostatnie lata.
- Koszty po zakończeniu pracy nie spadają tak, jak się zakłada. Zostają dom, leki i utrzymanie tego, co się przez lata zbudowało.
Co działa na plus
- Podstawę składek można podnieść świadomie. To jedyna droga, która podnosi samo świadczenie, a nie tylko kapitał obok niego.
- Wyższy limit IKZE i zwrot podatku sprawiają, że budowanie własnej części jest tu tańsze niż na etacie w pierwszym progu.
- Praca w wolnym zawodzie kończy się często później i bywa ograniczana stopniowo. To dodatkowe lata na uzupełnienie kapitału.
Co zrobić
- Sprawdzić w ZUS przewidywane świadczenie przy obecnej podstawie.
- Podzielić je przez dzisiejszy miesięczny dochód. To jest ta stopa.
- Zdecydować świadomie o wysokości podstawy składek, a nie zostawiać jej domyślnej.
- Policzyć, ile trzeba odkładać rocznie, żeby podnieść wynik do akceptowalnego.
W tej pracy wygląda to inaczej
Świadczenie odpowiada podstawie składek, a nie stawce godzinowej.
Im lepiej idzie dziś, tym niższa stopa zastąpienia i większa luka.
Na co uważać
- Wysoki dochód nie podnosi świadczenia, jeśli składka liczy się od minimum. To nie jest zależność, na którą można liczyć.
- Poziom życia rośnie wraz z dochodem, a świadczenie zostaje na miejscu. Różnica pogłębia się z każdym awansem.
- Kariera bywa krótsza niż w innych zawodach. Okres najwyższych zarobków trzeba wykorzystać, a nie przeczekać.
Co działa na plus
- Podstawę składek można podnieść świadomie. To jedyna droga, która podnosi samo świadczenie z ZUS.
- Nadwyżka pozwala zbudować własną część emerytury szybciej niż w jakiejkolwiek innej branży.
- Wyższy limit IKZE i zwrot podatku sprawiają, że jest to tańsze niż na etacie w pierwszym progu.
Co zrobić
- Sprawdzić w ZUS przewidywane świadczenie przy obecnej podstawie.
- Podzielić je przez dzisiejszy miesięczny dochód. To jest ta stopa.
- Zdecydować świadomie o wysokości podstawy składek.
- Policzyć, ile trzeba odkładać rocznie, żeby podnieść wynik.
W tej pracy wygląda to inaczej
Na konto wpływa 25 000 zł; składki emerytalne idą od najniższej podstawy.
Emerytura z ZUS zastąpi kilka do kilkunastu procent realnego dochodu, nie połowę.
Na co uważać
- Emerytura liczy się od zapłaconych składek, a nie od faktycznego dochodu. Niski ZUS z kontraktu daje niską emeryturę mimo wysokich zarobków.
- Im wyższy dochód dziś, tym większa różnica między życiem teraz a emeryturą i tym większa luka do samodzielnego pokrycia.
- Złudzenie „zarabiam dużo, więc emerytura będzie duża" jest tu najgroźniejsze: o świadczeniu decyduje podstawa składki, nie przychód.
Co działa na plus
- Znajomość własnej stopy zastąpienia zamienia abstrakcję w konkretną kwotę do dobudowania z własnych oszczędności.
- Wysoki dochód z kontraktu daje realną nadwyżkę do odkładania. Luka jest duża, ale i możliwości jej zamknięcia większe niż na etacie.
- Im wcześniej policzona luka, tym mniejsza miesięczna wpłata potrzebna do jej zamknięcia, bo dłużej pracuje procent składany.
Co zrobić
- Oszacować emeryturę z ZUS przy składkach od najniższej podstawy.
- Porównać ją z realnym miesięcznym dochodem z kontraktu.
- Różnicę potraktować jako cel dla IKE, IKZE i pozostałych oszczędności.
- Przeliczać lukę co kilka lat, w miarę zmian dochodu.
W tej pracy wygląda to inaczej
Świadczenie to określona część podstawy wymiaru, według odrębnych przepisów.
Różnicę tworzą dodatki i świadczenia, które kończą się razem ze służbą.
Na co uważać
- Do budżetu w trakcie służby wchodzą składniki, które po odejściu znikają. Porównanie samej podstawy zaniża więc realną różnicę.
- Praca cywilna po odejściu podlega powszechnym zasadom. Nie zwiększa świadczenia mundurowego.
- Koszty życia po odejściu nie spadają tak, jak się zakłada, zwłaszcza gdy dzieci są jeszcze na utrzymaniu.
Co działa na plus
- Wysokość świadczenia jest znana z dużym wyprzedzeniem. Plan da się oprzeć na liczbie, a nie na prognozie.
- Świadczenie przychodzi wcześniej niż emerytura powszechna, więc przez kilka lat może istnieć obok dochodu z pracy cywilnej.
- Ten okres podwójnego dochodu jest najlepszym momentem na zbudowanie kapitału. Zdarza się raz i trwa krótko.
Co zrobić
- Policzyć realny dzisiejszy budżet, razem z dodatkami do służby.
- Podzielić przewidywane świadczenie przez tę kwotę.
- Zaplanować, na co przeznaczyć okres podwójnego dochodu po odejściu.
- Ustalić stałą kwotę odkładaną już w trakcie służby.
W tej pracy wygląda to inaczej
Świadczenie z KRUS jest zbliżone niezależnie od tego, czy dochód był niski, czy wysoki.
Im lepiej gospodarstwo zarabiało, tym niższa stopa zastąpienia i większa luka.
Na co uważać
- Wysoki dochód nie podnosi świadczenia. Wyliczenie opiera się na latach ubezpieczenia, a nie na wynikach gospodarstwa.
- Złudzenie „mam gospodarstwo, więc dam sobie radę" jest tu najgroźniejsze. Gospodarstwo wymaga pracy, a to ona się kończy.
- Koszty życia po zakończeniu pracy nie spadają tak, jak się zakłada. Dom, leki i utrzymanie budynków zostają.
Co działa na plus
- Składki KRUS są niższe niż w ZUS. Świadoma decyzja o odkładaniu tej różnicy zmienia stopę zastąpienia bardziej niż cokolwiek innego.
- Dochód z dzierżawy albo ze sprzedaży części majątku podnosi stopę zastąpienia bez konieczności dalszej pracy fizycznej.
- Dłuższy okres pracy zawodowej daje więcej lat na zbudowanie własnej części emerytury.
Co zrobić
- Sprawdzić w KRUS przewidywaną wysokość świadczenia przy obecnym stażu.
- Podzielić ją przez dzisiejszy miesięczny dochód gospodarstwa.
- Policzyć, ile trzeba odkładać rocznie, żeby podnieść ten wynik.
- Ustalić plan dla ziemi na czas po zakończeniu pracy: następca, dzierżawa albo sprzedaż.
Co mierzy stopa zastąpienia
Stopa zastąpienia mówi, jaką część ostatniej pensji zastąpi pierwsza emerytura. Ktoś zarabiał 8 000 zł, a dostał 4 160 zł emerytury. Jego stopa zastąpienia to 52 procent. Tyle mniej więcej wypłaca dziś średnio ZUS.
To jedna liczba, która mówi wszystko o tym, jak zmieni się życie po ostatnim dniu pracy.
Ta sama liczba jest głównym argumentem w rozmowie o prywatnej emeryturze. Pokazuje, ile pieniędzy trzeba będzie dołożyć z własnej kieszeni.
Dokąd zmierza
Wszystkie prognozy mówią to samo. Stopa zastąpienia z ZUS będzie z każdą dekadą niższa.
Dla kogoś, kto dziś ma 30 lat, oznacza to emeryturę w okolicach jednej czwartej ostatniej pensji. Trzy czwarte trzeba będzie wziąć z własnych oszczędności.
Co z tym zrobić
Tej luki nie zamknie jedna wielka decyzja. Zamyka ją odkładanie po trochu przez wiele lat. Im wcześniej ktoś zaczyna, tym więcej roboty odwala za niego procent składany, a mniej własne wpłaty.
Praktyczny start wygląda tak. Najpierw policzyć swoją lukę w kalkulatorze z artykułu o prywatnej emeryturze. Potem wybrać, gdzie odkładać: choćby w obligacjach indeksowanych inflacją albo w wieloletnim planie emerytalnym.
Jak wypełnić lukę
Za kilka dekad sam ZUS da około jednej czwartej ostatniej pensji. Własny kapitał, budowany przez te same lata, potrafi tę liczbę ponad podwoić. Poniżej ta sama osoba w dwóch wersjach: z planem i bez niego.
Dokładny wynik zależy od kwoty wpłat, stopy zwrotu i długości oszczędzania.
Tej różnicy nie robią wyższe zarobki. Robi ją czas i regularność. Im wcześniej ktoś zaczyna budować trzeci filar, tym więcej pracy wykonuje za niego procent składany. Najprostsza droga to automatyczny plan systematycznego oszczędzania, który sam pobiera składkę i nie wymaga pamiętania o niczym.
Najczęstsze pytania
Czy stopa zastąpienia 25% oznacza emeryturę 25% mojej dzisiejszej pensji?
Skąd bierze się spadek stopy zastąpienia?
Czy prognozy mogą się nie sprawdzić?
Bibliografia
- Komisja Europejska (Ageing Report 2024)
- ZUS (prognozy stopy zastąpienia)